Jaromir Nohavica chciał przekazać pomoc dla ofiar agresji na Ukrainie.
Organizacja humanitarna odmówiła przyjęcia od niego pieniędzy dla Ukraińców.
W zamian przypomniała mu , że w 2018 przyjął Medal Puszkina, który wręczył mu Putin. (ten sam ruski czekista, wcześniej ściskający w Smoleńsku 2010, Tuska i całą słodką obecnie opozycję)
Odmawianie koncertów z tak niesprawiedliwego powodu, przypomina mi obecnie szalejący psychoterror w US pod nazwą ,,woke culture”, czy ,,cancel culture”. Domaganie się złożenia ,,samokrytyki” jest czymś obrzydliwym, tak bardzo przypominającym czasy stalinowskie – a w kontekście artystów, budzącym wręcz przerażenie. Ci sami ludzie odmawiający dziś koncertów Jaromirowi nigdy nie mieli problemów z np Wisławą Szymborską czy innymi tuzami piejącymi peany na cześć Stalina.

SERDECZNIE CIĘ ZAPRASZAMY , JAROMIRZE, do naszego skromniutkiego przybytku, jeżeli Ci gdzieś po drodze. I przepraszamy, za tych co … bo ze strachu nie wiedzą co czynią, a strach to też ludzka rzecz 😉 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.