,,(…) W upalny lipcowy poranek spotkałem go na ulicy Czackiego. -,,Lato spędza pan w mieście?” – spytałem. ,,Chodź pan”. Zaprowadził mnie na pierwsze piętro swego pięknego chłodnego mieszkania. Wskazał na wygodne łoże, piękne antyki, miękkie fotele, bogatą bibliotekę, okno, które wychodziło na ogród, i powiedział: ,, Czy uważa pan, że warto z tego domu przenieść się do pensjonatu ,,Riviera” w Gdyni, gdzie dają na śniadanie małe żółte krążki ciepłego masła i takie lekkie blaszane łyżeczki?” (…)”
Antoni Słonimski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *