EPITAFIUM
Zmarła Ewa Demarczyk, najwybitniejsza polska pieśniarka. O talencie w wymiarze ponad europejskim. Z pokolenia wojennego i tuż powojennego. Dla sztuki polskiej – prawdziwie „brylantowego” pokolenia.
Weszła na scenę w wieku 21 lat, jako artystka ukształtowana w stopniu doskonałym, zaśpiewała to, co uznała za ważne, a gdy uznała, że wszystko, co miała do powiedzenia, już powiedziała, zeszła ze sceny nigdy na nią już nie wracając.
Udowodniła, że śpiewanie piosenek może być najwyższym kunsztem, a interpretacja czymś równym stworzeniu doskonałego wiersza jak i wybitnej kompozycji muzycznej.
Udowodniła, że można jedną piosenką powiedzieć więcej o tragicznych dla narodu chwilach niż zdołaliby to uczynić wprawni historycy liczeni w setkach.
Udowodniła, że piosenka może wszystko – wyrazić, czyli – opatrzyć rany i po smutku, i po miłosnym zawodzie. I że może trafić do serca każdej kobiety. Młodej i starej, takiej po uniwersytetach jak i takiej po ledwo skończonej podstawówce. W Jej przypadku jeszcze raz potwierdziła się teza, że język sztuki naprawdę wysokiej jest uniwersalny. I zrozumiały dla każdego.
Interpretacji piosenek wykonywanych przez Nią nie można „poprawić” i dlatego nikt nigdy nie powinien Jej piosenek publicznie śpiewać. Lepiej, głębiej zaśpiewać się ich nie da.
Cały Jej dorobek można jedynie potraktować jako życiodajne źródło. I początek drogi.
A punktem wyjścia było, jest i będzie: Śpiewaj tak, jakby twoje śpiewanie miało wyprowadzić i ciebie i twoich słuchaczy ze świata, który znasz, w świat, którego do tej pory nawet nie przeczuwałeś.
W którym wszystko ma nareszcie właściwy sobie wymiar: miłość, śmierć, opuszczenie, strach.
Za piosenki z wierszami Tuwima i Jasnorzewskiej-Pawlikowskiej, Białoszewskiego i Mandelsztama… z kongenialną muzyką Koniecznego i Zaryckiego, podszytymi niepowtarzalnym klimatem artystycznego Krakowa…
…wielki smutek i najgorętsze podziękowanie.

Małgorzata Bratek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *