,,Szanowni Państwo:krótko o sobie: mam ponad 70 lat. To trochę sporo jak na młodego piosenkarza, ale proszę
potraktować to jako mój atut ;)….” Eugieniusz ciekawie opowiadał o Wertyńskim, śpiewał jego piosenki, było bardzo miło i sympatycznie. Troszkę zamieszania sprawiła japońska telewizja – ale i to było urocze na swój sposób…