wpis z facebooka , autorstwa ŁUKASZA SEGALA:

,,Ostatnio odwiedziłem to niepozorne miejsce, umiejscowione w podwórzu do którego droga wiedzie przez bramę, pokonywaną codziennie przez pchanych prozą życia ludzi. Tam cieniu zabytkowych kamienic znajduje się bajkowy świat. Wystarczy tylko otworzyć drzwi, a ściślej ujmując wieko gitary akustycznej, a przywita nas wizerunek Edwarda Stachury stojącego pomiędzy książkami okalającymi całe pomieszczenie. Wewnątrz powolnie jak mol książkowy przepływały zachaczając o każdą stronicę dźwięki wytworzone przez zespół „Przyszli pograć”. Wspaniałe doświadczenie, znaleźć się w tej świątyni zadumy, gdzie co rusz drgania muzyki kierowały umysł jakby do następnej historii. A ich kompozycje to emocjonujące opowieści, których, rytmu pilnuje spajająca, współtworzące niezwykłe harmonię, jakby prowadzące przeciągły dialog gitara i skrzypce, perkusja, czasem tnąc ten narzucony przez siebie porządek. Ten muzyczny pejzarz stanowi wsparcie a zarazem kontrapunkt, na którym pełen pasji, z atawistyczną wręcz agresją swój protest przeciwko dzisiejszej zautomatyzowanej rzeczywistości wnosi poeta.”